Camerana Reino de Navarra to trzynastoosobowa grupa muzyków pochodzących ze znanej z gonitw byków Pampeluny, stolicy Navarry. Jej założycielem i dyrektorem jest znakomity hiszpański dyrygent, Jesus Echeveirra, a zespół od lat święci sukcesy, występując na wielu europejskich i amerykańskich scenach. Orkiestra postawiła sobie za cel zabranie bydgoskiej publiczności w muzyczną podróż po Hiszpanii, wykonując m.in. utwory skomponowane przez zmarłego przed stu laty, wybitnego skrzypka i kompozytora z Pampeluny, Pabla Sarasatego.
Orkiestra rozpoczęła koncert wygrywając w preludium jedną z najsłynniejszych hiszpańskich zarzueli, La verbena de la Paloma, Tomasa Bretóna. Następnie muzycy z Camerana Reino de Navarra zaprezentowali skomponowane przez Eduardo Chavarri?ego Canción, Estival i Danza, utwory wchodzące w skład Akwareli z Walencji (Acuarelas valencianas). Po tej części koncertu na scenę wszedł Javier Aznarez Maeztu, zaledwie dwudziestoletni wirtuoz skrzypiec, laureat wielu prestiżowych nagród w ogólnohiszpańskich konkursach muzycznych.
Młody muzyk doskonali swą grę od trzeciego roku życia. Aznarez obecnie studiuje na University of Professional Arts Education w Rotterdamie, co nie przeszkadza mu jednak występować na scenach całej Europy. W Bydgoszczy dał pokaz swoich umiejętności bezbłędnie wykonując skomplikowane utwory Pabla Sarasatego: Melodie cygańskie (Aires bohemios) i Fantazję na temat opery Carmen (Fantasia de Carmen). Tym występem zakończyła się pierwsza partia koncertu hiszpańskiej grupy.
Drugą część rozpoczęło preludium La revoltosa Ruperto Chapi?ego, znanego rywala Tomasa Bretóna, po którym orkiestra zaprezentowała dwie z dziesięciu Melodii baskijskich (Dos melodias vascas): Amorosa i Ronda, Jesusa Guridi. Następnie muzycy zagrali trzy fragmenty Suity hiszpańskiej (Suite Espa?ola): Asturias, Cadiz i Sevilla, napisane przez genialnego kompozytora i pianistę, Isaaca Albeniza. Koncert zakończył krótki utwór skomponowany specjalnie na okazję przyjazdu do Polski: Camerana Reino de Navarra .
Kameralna Orkiestra Smyczkowa zebrała od bydgoszczan gromkie brawa. Owacjom nie było końca, a o sukcesie i zainteresowaniu występem świadczyć mogła tłumnie zgromadzona publiczność i liczni fotoreporterzy czekający pod sceną.